Rynek Zdrowia 02/2007 s. 50, 51

Kurier Medycyny 2006

Rynek Zdrowia 12/2006 s. 5

Rynek Zdrowia 12/2006 s. 11-13

Rynek Zdrowia 12/2006 s. 28-29

MENEDŻER ZDROWIA nr 7/2006

Rynek Zdrowia listopad 2006

Rynek Zdrowia nr 3/9 2006

Menedżer zdrowia

Konferencja 7 maj 2005


O wysokości podwyżek zdecydują dyrektorzy szpitali

Refundacja w Internecie

GAZETA LEKARSKA

MEDYCYNA PRAKTYCZNA

BĘDĘ DYKTATOREM

Zdrowie do leczenia

 


Miejsce i rola doskonalenia zawodowego lekarzy i lekarzy-dentystów
jako element bezpieczeństwa zdrowotnego obywateli

Kardynalnym zadaniem, obowiązkiem każdego lekarza, co ma odbicie w odpowiednich aktach prawnych obowiązujących w RP, jest stałe, systematyczne podnoszenie swoich kwalifikacji zawodowych. Dokonujące się w ostatnich latach zmiany systemowe w polskiej ochronie zdrowia z jednej strony wymuszają ten obowiązek, z drugiej zaś utrudniają jego realizację.

Konieczność stałego nacisku na kształcenie lekarzy, na podnoszenie kwalifikacji, nie tylko wymuszają wypełnienie podstawowych obowiązków wynikających z ustawy o zawodzie lekarza i zasad etycznych wykonywania zawodu, ale - co znamienne- istnieje zewnętrzny przymus podnoszenia wiedzy medycznej, spowodowany nieskrępowanym (a ograniczonym jedynie barierami finansowymi) naciskiem niespotykanej ekspansji nowoczesnych technologii medycznych, związanych zarówno z diagnostyką, leczeniem, jak i rehabilitacją.

Presja ta jest wzmagana nieograniczonym wprost dostępem do informacji generowanych chociażby przez specjalistyczne portale internetowe. Niestety, pomimo szczytnych zdań zawartych w rocie Przysięgi Hipokratesa o obowiązku informowania kolegów lekarzy o nowych metodach diagnostyki i leczenia bez czerpania ze swoich odkryć korzyści majątkowych, dobrze wiemy jak kosztowne jest dla przeciętnego lekarza dotarcie do pełnej informacji. Wiąże się to zazwyczaj z koniecznością wcale niemałych opłat za udział w specjalistycznych kursach, seminariach, konferencjach, czy wreszcie warsztatach praktycznych. Co prawda organizatorzy szkoleń podkreślają, że jest to co najwyżej proste pokrycie poniesionych kosztów, ale - jak wskazują liczne przykłady - potwierdza się w praktyce stare powiedzenie (nie tylko lekarskie), że wiedza kosztuje. I ta ostatnia konkluzja wobec niskich płac polskich lekarzy urasta do głównego problemu ich doskonalenia zawodowego. Napływające zewsząd informacje dowodzą, że organizacja i prowadzenie szkoleń zawodowych bardzo często mają charakter komercyjny, czy wręcz biznesowy, a finansowanie tych szkoleń dla lekarzy przez koncerny działające na rynku sprzętu medycznego, czy w obszarze przemysłu farmaceutycznego ociera się o podejrzenie o niezgodne z prawem działania marketingowe, czy wręcz o korupcję.

W aktualnej trudnej sytuacji związanej z podnoszeniem kwalifikacji przez lekarzy i lekarzy-dentystów oraz wobec różnorodności dotyczących stanu organizacyjnego polskiej służby zdrowia (publicznej i prywatnej) trzeba nie tylko postawić słynne bolszewickie pytanie "co robić?", ale - co ważniejsze - konieczna jest szybka, merytoryczna i sensowna odpowiedź na tak postawione pytanie. "Prawo i Sprawiedliwość", które mam zaszczyt reprezentować, w swoim programie proponuje przyjęcie rozwiązań zarówno dla sfery prywatnej (niepublicznej) ochrony zdrowia, jak i dla podmiotów publicznych.

Dzisiaj najlepiej realizowane jest zadanie związane z dopełnieniem wykształcenia akademickiego poprzez finansowanie stażu lekarskiego jak i lekarskiego egzaminu podyplomowego z budżetu państwa. Gorzej przedstawia się sprawa związana ze zdobywaniem specjalizacji medycznych. Uzyskanie specjalizacji medycznej jest bowiem procesem długotrwałym, 5-cio, 6-cio letnim, w którym konieczne do rozwiązania są dwa podstawowe problemy.

Po pierwsze - zasady finansowania - państwo w formie rezydentury czy pracodawca publiczny bądź prywatny? Jeżeli zaś publiczny bądź prywatny, to jak i czy w ogóle rekompensować koszty długoletniego szkolenia specjalistycznego? "Prawo i Sprawiedliwość" opowiada się za takim modelem ochrony zdrowia, w którym trzonem jest publiczny właściciel - głównie szpitali, zorganizowany w sieć szpitali w Polsce. W ramach takiej organizacji zasadnym jest nałożenie na publiczną ochronę zdrowia zarówno prowadzenia specjalizacji lekarskich, jak i nieustanne doskonalenie zawodowe lekarzy pracujących w tych placówkach. Czy samodoskonalenie zawodowe powinno mieć odbicie w możliwości korzystania przez lekarzy z dodatkowych dni wolnych od pracy może zostać rozstrzygnięte dopiero po zrealizowaniu docelowego systemu sieci szpitali, a i tak naszym głównym zadaniem powinno być stałe dążenie do podnoszenia płac pracowników medycznych, bo w innym przypadku nie będziemy w stanie zatrzymać polskich wyszkolonych lekarzy w polskich szpitalach.

Drugim bardzo ważnym aspektem jest stworzenie warunków dla lekarzy i lekarzy-dentystów prowadzących prywatne gabinety i zatrudnionych w niepublicznych placówkach ochrony zdrowia. "Prawo i Sprawiedliwość" opowiada się w tym segmencie organizacji świadczeń zdrowotnych za skorzystaniem z rozwiązań zawartych w prawie podatkowym. Zdajemy sobie sprawę z trudności związanych z komplikacją prawa podatkowego w sytuacji konieczności jego stałego upraszczania i usuwania tych przepisów, które są zmorą polskiego prawodawstwa podatkowego, a więc różnie i nie do końca jednoznacznie interpretowanych kosztów uzyskania przychodu. Podjęcie prac w tej części kosztów uzyskania przychodu, które są związane z doskonaleniem zawodowym wydaje nam się rozwiązaniem optymalnym. Liczymy jednak na pilne wsparcie i merytoryczną dyskusję ze środowiskami lekarzy, a zwłaszcza korporacją lekarską, której końcowym efektem byłyby jednoznaczne zasady doskonalenia zawodowego lekarzy i lekarzy-dentystów w powiązaniu z możliwością weryfikacji efektów szkolenia - chociażby w systemie punktowym wzorem rozwiązań w innych krajach, np. USA.

Stworzenie odpowiedniego obowiązkowego programu doskonalenia zawodowego lekarzy i lekarzy-dentystów, ich zawartości merytorycznej i zasad weryfikacji byłoby podstawą oszacowania środków finansowych dla budżetu państwa wynikających z odpowiednich rozwiązań podatkowych.


Bolesław Piecha
Poseł na Sejm Rzeczpospolitej Polskiej


 
     
   
Projekt: Cleancutdesign.com